aukcje internetowe i oglupianie narodu

Tu można rozmawiać o wszystkim :)
Wiadomość
Autor
gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

aukcje internetowe i oglupianie narodu

#1 Post autor: gustawo » 01 stycznia 2015, 08:52

witam,

kolejna sprawa obok ktorej nie mozna przejsc obojetnie. Niedawno bo od 25.12.2014 wszedl w zycie nowy regulamin platformy sorzedazy ALLEGRO.
Regulamin dosc ostry, ale tez pozytywny majacy na celu ochrone konsumenta. Tyle faktow.

Teraz co mi tak nie za bardzo pasuje.
Allegro podobnie jak inne platformy ( w tym ebay) powstaly po to by moc ulatwic "handel" pomiedzy osobami prywatymi. Kto cokolwiek wie o historii ebay wie ze powstala ta platforma w USA po prostu by ulatwic wymiiane pomiedzy kolekcjonerami. Jej obecna forma kupno sprzedaz wynika z prostej sprawy ze najprostsza forma wymiany jest: rzecz na gotowke i gotowke na rzecz, gotowka jest tu srodkiem uniwersalnym. (tyle tlumaczenia)

Fakt;
tam gdzie chodzi juz o pieniadze (wiadomo ze chodzi nie o male) to i powstaja przedsiebiorstwa ktore dodatkowo oprocz normalnego namacalnego sklepu w miejscowosci X na ulicy Y otwieraja sklep internetowy i dla szerszego grona konsumentow sprzedaja po prostu na platformie takiej jak tu wyzej nazwane ALLEGRO. Czasami pominiety jest namacalny sklep i istnieje tylko cos w rodzaju Handlu wysylkowego nie ublizajac nikomu z piwnicy, poddasza czy garazu, jednakze z jak najbardziej zarejestrowanj Firmy

Stwierdzenie;
moim zdaniem, (nie bedac prawnikiem) zmiany w w regulaminie w/w firmy mialy na celu uregulowanie stosunkow konsument "sklep"- sprzedawca.

Pytanie;
moze ktos bardziej obyty w prawie polskm moglby mi wyjasniec czy sprzedaz na plaszczyznie prywatnej ( bo mi cos zbywa ) a kims kto wlasnie szuka okazji taniej cos kupic, lub kupic cos co nie jest powszechne na rynku jest objeta wlasnie tym regulaminem w/w firmy.

Gdybym przeciez sprzedal cos na targowisku, lub na jakims jarmarku staroci nie daje (zazwyczaj) swoich danych nie daje rekojmi nie daje gwarancji, A jak dalem bez podania swoich danych to na drugi dzien szukaj wiatru w polu!!

Pytanie;
czy ma sens disklamer w ofercie sprzedazy:
SPRZEDAZ PRYWATNA. WYKLUCZAM GWARANCJE I ZWROT. KUPUJESZ TO CO WIDZISZ NA ZDJECIU, W RAZIE WATPLIWOSCI ZAPYTAJ

Musze tu troche wyjasnic ze sam nie dzialam na allegro z powodow ograniczen tego serwisu, dzialam jednak z powodzeniem na eBay.

Wyjasnienie:
dlaczego ten temat?
oczywiscie chodzi o kapsle, a jak widze w opisie; masz prawo do zwrotu w ciagu 14 dni to mi niestety cisnienie podskakuje, ze mozna w gruncie rzeczy nieglupie osoby zastraszyc i niedoinformowac a prez to podawac informacje ktora jest oczywiscie falszywa. Jezeli oczywiscie sprzedajacy z wlasnej woli daje taka mozliwosc prosze bardzo, ale jezeli chce sie zastosowac do jakis przepisow ktore (moim zdaniem) go nie obowiazuja to juz wprowadzanie w blad siebie samego i potencjalnych klientow ( mam na mysli tych innych ktorzy beda mysleli przy wlasnych aukcjach ze tak jest wedlug literki prawa i tak musi byc)

Ostatnia sprawa
Nie wiem czy to normalne, ale porownujac aukcje w ktorych biore udzial jako licytujacny na polskim serwisie Allegro i te aukcje ktore sam wystawiam, to dziwie sie nieraz ze u mnie jest tyle "drobnym druczkiem" by juz za wczasu sie ubezpieczyc od "upierdliwych" kupujacych...........

pozdrawiam i zycze dosiego roku
T.
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
krzysio
Posty: 988
Rejestracja: 14 lipca 2014, 18:55
Lokalizacja: W-wa
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#2 Post autor: krzysio » 01 stycznia 2015, 11:13

Istniejące w naszym kraju przepisy są w wielu przypadkach dla nas mniej lub bardziej wygodne. Mam znajomego sędziego i wiele godzin spędziłem z nim na rozmowach o prawie ( sam prawnikiem nie będąc i na tyle, na ile on mógł ze mną rozmawiać nie zdradzając tajemnicy służbowej ). Jeśli podpiszę z Tobą umowę cywilno prawną o tym, że oddam Ci się w jasyr na określoną ilość czasu, to mimo, że umowa będzie miała poprawne cechy umowy, to będzie ona nie ważna. Na tym polega właśnie osadzenie umów na gruncie prawa.
Wracając do Twojego przykładu - serwis ten zapewne dostosował swój regulamin do zapisów, które weszły parę dni temu. Tego typu kwestie nie wynikają z chęci zupierdliwienia życia społeczności, która zeń korzysta ( choćby dla tego, że właśnie chcieliby, aby jak najwięcej korzystało ) tylko z obowiązujących u nas przepisów.
Jest wiele tematów, które tu można by poruszyć o podobnym denerwującym charakterze:
- konieczność płacenia podatków ( na co one idą )
- konieczność płacenia innych danin państwowych bez szans na ich wykorzystanie
Powtarzam to zawsze w tego typu dyskusjach - jeśli chcesz tu mieszkać musisz się liczyć z tym, że obowiązuję cie tutejsze reguły.
Na koniec - jako sporadyczny klient tego typu serwisów - powiem Ci, że cieszę się, że mam możliwość zwrotu. Jest to dla mnie po prostu wygoda. A jak coś będę sprzedawał - będę musiał liczyć się z wygodą mojego klienta.
Generalnie sprzedając - akceptujesz regulamin. Żadne zapisy indywidualne wbrew regulaminowi nie mają mocy prawnej i nie można ich stosować "ponad" regulaminem serwisu.

I na koniec - rozmawiałem ostatnio z Polakiem, kolekcjonerem, mieszkającym od 30 lat w USA. Powiedział mi, że tam regulamin ich serwisu aukcyjnego trzyma sprzedających w takich ryzach, że nasz serwis, na którym wystawiał kiedyś trochę aukcji ( także kapsle ) to pełna swoboda! Wystawia on regularnie trzy - cztero cyfrową liczbę aukcji i twierdzi, że ich regulamin i kontrola najdrobniejszych szczegółów to po prostu masakra, ale, jeśli chcesz mieć dobre ceny, upusty w cenie wystawiania aukcji - opłaca się tego przestrzegać.
Grzegorz & Krzysio
Zbieramy kapsle polskie z sygnaturami
Tutaj jest link do naszej kolekcji i dubli.

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#3 Post autor: gustawo » 01 stycznia 2015, 15:03

no tak panie Krzysio
prawdopodobnie zle pan mnie zrozumial i polecam z tym problemem zwrocic sie do swojego przyjaciela sedziego.
gdyz wychodzi pan z blednego zalozenia ze kupujac od osoby prywatnej ma pan jakakolwiek rekojmie i prawo zwrotu bo sie na przyklad nie podobalo, albo po wzieciu do reki przestalo sie podobac, ale na obrazku sie przedtem podobalo.
To mlyn na wode otumanionych ludzi, ktorzy dali sie nabrac na jakies regulaminy.........
Otoz ja mowie o tym ze w przypadku kapli etykiet lub tp, bo takie to forum, umowa wynikajaca z wystawienia i sprzedazy na allegro nie ma sie nijak do wpisu w regulaminie ze mozna do 14 dni odstapic od tej umowy.
Dziwie sie ze w spoleczenstwie sa osoby pana pokroju ktore mysla ze im sie dobrodziejstwo dzieje. Jako sporadyczny klient mysle ze czuje sie pan uspokojony i uszczesliwiony, pewno kupujac od prywatnej osoby prywatnie samochod takze czuje sie pan bezpiecznie.

I prosze zauwazyc ze nie mowie o zarejestrowanej firmie ktora sprzedaje telewizory, komorki czy tym podobne.

Pisze tylko do rozpatrzenia temat pod wzgledem jak sie ma osoba prywatna do rejestrowanej firmy, na tle regualaminu wymieninej tu nieraz firmy. Wolalbym osobiscie by ktos kompetentny sie na ten temat wypowiedzial, moze byc pan Panie Krzysiu, ale tylko po zasiegnieciu informacji od wymienionego znajomego. ( zawsze uwazalem ze takich warto miec)

jezeli chodzi o czesc dalsza wypowiedzi, to temat podatkow tych potrzebnych lub niepotrzebnych i kto je placi a kto nie rozwalilby forum, to juz niestety zabawa w polityke. A jezeli chodzi o kolekcjonera z USa jakos wymiekam przy stwierdzeniu ze tak okropne obwarowania ze mozna tylko 3 -4 cyfrowa liczebe aukcji wystawic, kto kiedykolwiek cos wystawial to chyba wie ile to jest pracy.
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
krzysio
Posty: 988
Rejestracja: 14 lipca 2014, 18:55
Lokalizacja: W-wa
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#4 Post autor: krzysio » 01 stycznia 2015, 16:38

Szczerze mówiąc - nie chciałbym kupić niczego, od nikogo, kto jako podstawę swojej sprzedaży pokazuje coś i potem nie daje żadnej gwarancji, że to co napisał jest prawdziwe. Na bazarze możemy - jak ktoś chce - kupić cokolwiek od kogoś, kogo już potem nie zobaczymy nigdy. Ale takie transakcje nie są chyba godne pochwały.
Kupując samochód od prywatnej osoby można dochodzić swoich praw w pewnych sytuacjach.
Mnie się dzieje dobrodziejstwo, jak mogę zwrócić coś bo mam zastrzeżenia. Tak uważam.

Rzeczywiście - niech wypowie się ktoś kompetentny. Najlepiej taki, który w 100% podziela zdanie Kolegi. Inni nie.
Grzegorz & Krzysio
Zbieramy kapsle polskie z sygnaturami
Tutaj jest link do naszej kolekcji i dubli.

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#5 Post autor: gustawo » 01 stycznia 2015, 18:11

znalazlem cos ciekawego w necie, warto poczytac
http://www.swistak.pl/forum/thread.php?f=6&t=19141
troche starszawe, ale moze i na rzeczy

Panie Krzysio rozmawiamy o kapslach i innych drobnych rzeczach.
Oczywiscie ze dobrodziejstwem jest rekojmia i gwarancja a najlepszym zrozumienie sprzedawcy, i to juz obojetnie czy jest to jakakolwiek Firma czy osoba prywatna, ale tu chodzi o rzeczy ciut drozsze!!, przeciez nikt na wyglad bez jazdy probnej samochodu nie kupi!!!
Sednem tego watku jest, czy przepisy ktore sa dobre dla konsumenta w stosunku kupna w jakiejkolwiek Firmie, sa dobre dla transakcji prywatnych!! Bo jezeli sa to tu juz tylko krok do Vatu i Fiskusa!!
Ale na szczescie chyba wszystkim sprzedajacym swoje prywatne osobiste rzeczy wiadomo jest ze jezeli posiadam go dluzej jak pol roku to moge sprzedac jak tylko chce i fiskusowi nic do tego.
Panie Krzysio swietnie pana rozumie, bo przeciez koszula blizsza cialu niz kapota, a jak ktos sporadycznie kupuje to oczywiscie cieszy sie z tego ze gdzies jakis przepis jest ktory daje mu zlude ochrony. Co innego wczuc sie w role sprzedajacego. Kto kiedykolwiek sprzedawal cos i mial klopoty z sciagnieciem naleznosci wie o czym mowie. A jezeli dojdzie jeszcze do wybrzydzania po wyslaniu to ja juz serdecznie dziekuje.
Uwazam ze rzetelny opis, obszerny i wyjasniajacy szczegoly zalatwia sprawe, a jeszcze mozliwosc zadawania pytan tym bardziej. Przeciez nikt nikogo nie zmusza do brania udzialu w takiej czy innej transakcji czy licytacji.
dziekuje za osobista wycieczke w moim kierunku, prosze sobie jednak podarowac przytyki ze szukam kogos kto podziela moje zdanie, raczej szukam kogos kto mialby na ten temat merytoryczna wiedze, a nie tylko zaslyszane sklecone do kupy i podane do wiadomosci bez mozliwosci krytyki lub dyskusji, to nie tedy droga
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
wiki
Posty: 2153
Rejestracja: 05 lutego 2005, 13:53
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#6 Post autor: wiki » 01 stycznia 2015, 20:56

Możemy sobie ponarzekać na bezsensowne w stosunku do nas przepisy. Niestety ale tu chyba nie ma wyjątków. Jeżeli komuś nie spodoba się nasz kapselek może odstąpić od umowy kupna w określonym czasie nie podając nawet przyczyn.
Z drugiej strony myślę, że nie trzeba się obawiać masowych zwrotów. Przecież koszty przesyłki w obie strony pokrywa kupujący więc przy kupnie mało wartościowych drobiazgów to się po prostu nie opłaca.

southern
Posty: 143
Rejestracja: 18 sierpnia 2014, 17:38

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#7 Post autor: southern » 02 stycznia 2015, 00:27

Chodzi bardziej o to, żeby jakiś cwaniaczek nie zechciał sobie pozyskać sztuk w lepszym stanie niż ma. Jedyne (choć nie na 100%) zabezpieczenie to dobry opis i jeszcze lepsze zdjęcie. Moim zdaniem uczciwi kupujący i uczciwi sprzedający nie mają się o co martwić, nikt o zdrowych zmysłach (chyba, że ma złe intencje) nie będzie się zajmował odsyłaniem zakupionych przedmiotów dla sportu.

Awatar użytkownika
Squnik
Posty: 209
Rejestracja: 09 października 2013, 15:07
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#8 Post autor: Squnik » 02 stycznia 2015, 01:39

Jak wskazał Wiki: każdej ze stron umowy sprzedaży/kupna zawartej na odległość przysługuje prawo do jej odstąpienia w tzw. terminie zawitym od momentu jej zawarcia. Co do zasady nie jest wymagane podanie powodu odstąpienia od takiej umowy. Umowa, względem której wystosowano oświadczenie jest nieważna.

Istotne znaczenie ma tu art. 395 Kodeksu Cywilnego w myśl którego wykonanie odstąpienia od umowy czyni ją nieważną. Oznacza to, ze to co strony umowy świadczyły względem siebie podlega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba, że ewentualne zmiany powstały w skutek zwykłego zarządu rzeczą. W praktyce oznacza to, że sprzedawca musi zwrócić kupującemu uiszczoną kwotę, zaś kupujący musi zwrócić kupioną rzecz sprzedawcy. Ważnym jest, że sprzedawca nie może żądać gratyfikacji za używanie rzeczy w terminie od jej nabycia do odstąpienia od umowy przez kupującego. Oświadczenie odstąpienia od umowy powinno być wystosowane w formie pisemnej pod rygorem nieważności.
gustawo pisze:Pytanie;
moze ktos bardziej obyty w prawie polskm moglby mi wyjasniec czy sprzedaz na plaszczyznie prywatnej ( bo mi cos zbywa ) a kims kto wlasnie szuka okazji taniej cos kupic, lub kupic cos co nie jest powszechne na rynku jest objeta wlasnie tym regulaminem w/w firmy.

Gdybym przeciez sprzedal cos na targowisku, lub na jakims jarmarku staroci nie daje (zazwyczaj) swoich danych nie daje rekojmi nie daje gwarancji, A jak dalem bez podania swoich danych to na drugi dzien szukaj wiatru w polu!!
Sprzedaż na płaszczyźnie prywatnej, tj. mówiąc potocznie z ręki do ręki, bez udziału pośrednictwa (w tym np. allegro) może podlegać zasadom odstąpienia od umowy, jeśli przy takiej formie transakcji zostałaby spisana stosowna umowa między stronami. Warto zamieścić w treści umowy zapis, iż strony godzą się na odstąpienie od umowy w określonym czasie od jej zawarcia bez podania przyczyny (sprzedawca musi prowadzić działalność gosp.). Jeśli zaś jej to umowa mówiąc kolokwialnie "na gębę" a towar i pieniądze przechodzą z ręki do ręki i zazwyczaj nie znamy personaliów kupującego/sprzedającego, to wszelkie roszczenia mogą się okazać bezskuteczne, chyba, ze ma się świadków, pamiątkowe zdjęcie lub filmik i chęć szargania po sądach.
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2015, 20:06 przez Squnik, łącznie zmieniany 2 razy.
Kapsle:
1. krajowe: 1299.
2. zagraniczne: 1077.
3. na wymianę: ustalenie w toku.

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#9 Post autor: gustawo » 02 stycznia 2015, 13:03

dzieki Squnik, wyjasniles mi pewne rzeczy oglne.
Jak mialo by sie to ze szczegolami?
dajmy na to wystawiam maly przedmiot na licytacji allegro (kapsel) ktory licytowalo pare osob i ktos wygral za powiedzmy 375 zlotych

w opisie pisze tak
na wylicytowan przedmiot nie daje zadnej gwarancji i zadnej rekojmi, kupujesz to co widzisz na realnym zdjeciu przedmiotu.
przedmiot nieuzywany w stanie dobrym (pare rysek widocznych na zdjeciu) masz pytania zadaj przed koncem licytacji.
niektore z wystawionych przemnie kapsli nie posiadaja uszczelki lub za zapisane na odwrocie
wysylam w ciagu tygodnia od zaksiegowania pieniedzy na moje konto.
nie odwoluje ofert
do ceny przedmiotu prosze doliczyc koszta wysylki
wysylam listem poleconym za 10 zl w kwocie tej zawarta jest oplata pocztowa i cena opakowania
koszta wysylki nie sa do negocjonowania
na zyczenie kupujacego wysylam listem zwyklym nie przyjmuje jednak odpowiedzialnosci za dostarczenie.
na zaplate czekam do tygodnia pozniej automatycznie wystawiam negatywa
komentarz wystawiam jako drugi
gdy sie nie zgadzasz z powyzszym po prostu nie licytuj



ustawilem sobie ze tak powiem na mojej licytacji umowe z potencjalnym kupujacym. Pewne rzeczy przedstawilem dosc kontrowersyjnie, ale chcialbym sie dowiedziec, czy wlasnie to powyzsze jest wiazace dla potencjalnego kupujacego czy nie ma wogole podstaw prawnych?
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
wiki
Posty: 2153
Rejestracja: 05 lutego 2005, 13:53
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#10 Post autor: wiki » 02 stycznia 2015, 13:22

Obowiązujące prawo jest ważniejsze. Ustalenia umowy niezgodne z tym prawem są nieważne.

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#11 Post autor: gustawo » 02 stycznia 2015, 13:26

wiki dajesz mi odpowiedz ktora niczego mi nie tlumaczy,
co w tym opisie jest wedlug prawa a co nie?
bo przeciez bie wszystko jest bezprawne
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
Squnik
Posty: 209
Rejestracja: 09 października 2013, 15:07
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#12 Post autor: Squnik » 02 stycznia 2015, 13:29

wiki pisze:Obowiązujące prawo jest ważniejsze. Ustalenia umowy niezgodne z tym prawem są nieważne.
Dokładnie. Pierwszeństwo mają przepisy prawa powszechnie obowiązującego, z którymi muszą zgadzać się postanowienia regulaminu portalu, w granicach którego określa się już treść dot. sposobu realizowania konkretnej aukcji a dalej wymiany towaru za kasę.

EDIT.

Jak sam zauważyłeś zmiany w regulaminie odnoszą się do relacji sprzedający (w tym przypadku sklep) i nabywca. Jeśli nie występujesz jako sklep (podmiot gospodarczy), a jedynie jako Ty sam (osoba fizyczna) to zmiany nie powinny być względem Ciebie wiążące.

W mojej (podkreślam, że wyłącznie w mojej) opinii treść przez Ciebie zawarta nie narusza postanowień regulaminu o ile występujesz jako os. fizyczna. Kreujesz tym samym pewne zasady, które są dopuszczalne w granicach regulaminu strony z aukcjami. Wyłączenie rękojmi jest wg mnie dozwolone o ile nie figurujesz jako sklep, a jako os. fizyczna (Ty sam, a nie jako przedsiębiorca prowadzący sklep) co powinieneś wyraźnie wskazać m.in. w opisie rzeczy sprzedawanej. Dzieje się tak dla tego, że występując jako osoba fizyczna i dokonując sprzedaży rzeczy oznaczonej co do tożsamości dokonujesz (nazwijmy to: ) "sprzedaży niekonsumenckiej", co dozwala na wyłączanie rękojmi i tym samym zwalnia Cię z obowiązku przyjęcia reklamacji rzeczy wystosowanej przez kupującego.

Posiłkując się art. 558 § 2 Kodeksu Cywilnego: "wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym." W praktyce oznacza to, że jeśli już sprzedajesz kapsel i faktycznie może on nie mieć uszczelki (jak wskazałeś w opisie) lub jest popisany, to wypadałoby dokładnie sfotografować ów kapsel ujawniając jego defekty na zdjęciach, tak, żeby kupujący wiedział co bierze, bowiem istotne znaczenie ma tu art. 557 § 1 tej samej ustawy, mówiący, iż sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeśli kupujący wiedział o wadzie w momencie zawarcia umowy.
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2015, 14:18 przez Squnik, łącznie zmieniany 2 razy.
Kapsle:
1. krajowe: 1299.
2. zagraniczne: 1077.
3. na wymianę: ustalenie w toku.

Awatar użytkownika
wiki
Posty: 2153
Rejestracja: 05 lutego 2005, 13:53
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#13 Post autor: wiki » 02 stycznia 2015, 13:36

Właściwie to chyba nie ma się do czego przyczepić w opisie aukcji. Kontrowersyjna może być tylko cena przesyłki.

Kupujący jednak może odstąpić od umowy w ustawowym terminie bez podawania przyczyn (więc stan kapsla i jego zgodność z opisem i fotką nie ma tu zupełnie żadnego znaczenia)

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#14 Post autor: gustawo » 02 stycznia 2015, 13:59

drugi dzien szperam w necie i "wywiedzialem" sie
ze sprzedajacy moze wylaczyc i gwarancje i rekojmie
http://akty-prawne.info/grupy/rekojmia_ ... 26120.html
http://forumprawne.org/prawa-konsumenta ... legro.html

musze sie jeszcze "wywiedziec" jak to jest z odstapieniem od umowy?
bo jednak nie przekonaliscie mnie
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
Squnik
Posty: 209
Rejestracja: 09 października 2013, 15:07
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#15 Post autor: Squnik » 02 stycznia 2015, 14:06

gustawo pisze:drugi dzien szperam w necie i "wywiedzialem" sie
ze sprzedajacy moze wylaczyc i gwarancje i rekojmie
http://akty-prawne.info/grupy/rekojmia_ ... 26120.html
http://forumprawne.org/prawa-konsumenta ... legro.html

musze sie jeszcze "wywiedziec" jak to jest z odstapieniem od umowy?
bo jednak nie przekonaliscie mnie
Kupujący może odstąpić od umowy w oparciu o przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Oznacza to, że Ty jako sprzedawca musiałbyś występować nie jako osoba fizyczna ale jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą. Jeśli zaś sprzedajesz coś jako np. Jan Nowak i nie ma to związku z działalnością gospodarczą, to stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego. I wówczas jeżeli wyłączyłeś rękojmię, a kupujący wiedział co bierze, to ewentualnych reklamacji nie uwzględnia się :cool:
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2015, 14:13 przez Squnik, łącznie zmieniany 1 raz.
Kapsle:
1. krajowe: 1299.
2. zagraniczne: 1077.
3. na wymianę: ustalenie w toku.

Awatar użytkownika
wiki
Posty: 2153
Rejestracja: 05 lutego 2005, 13:53
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#16 Post autor: wiki » 02 stycznia 2015, 14:13

Chyba jednak masz rację. Znalazłem coś takiego:

W pewnych wypadkach, mimo iż zawieramy umowę na odległość, nie przysługuje nam prawo odstąpienia od umowy kupna.

Po pierwsze, w przypadkach określonych w art. 16, tj. w szczególności w przypadku sprzedaży z licytacji (art. 16 ust. 1 pkt 10). Jest to kluczowy przepis dla transakcji internetowych. Oznacza to, iż jeśli dany towar kupiliśmy na Allegro poprzez licytację, to wówczas nie jesteśmy chronieni. Natomiast jeśli nabyliśmy go używając opcji „Kup teraz”, to wówczas możemy od takiej umowy odstąpić w trybie art. 10 (o ile spełnione są oczywiście pozostałe warunki z art. 6 ust. 1)! Rzecz jasna, nie oznacza to, iż nie ma w ogóle możliwości odstąpienia od umowy kupna towaru, który nabyliśmy na licytacji elektronicznej, ale wówczas będzie to znacznie trudniejsze i trzeba będzie wykazywać, iż np. towar jest wadliwy.

http://www.eporady24.pl/odstapienie_od_ ... 7,465.html

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#17 Post autor: gustawo » 02 stycznia 2015, 14:32

tez znalazlem:
http://www.komputerswiat.pl/artykuly/in ... adach.aspx

przeciez to jest jasne jak na dloni ze nikt z nas kolekcjonerow nie prowadzi dzialalnosci gospodarczej i zyje z kapsli :-)

ciesze sie ze moze komus pomoze ten watek w umowach kupna sprzedazy.
moze uchroni kogos przed pochopnym licytowaniem

byl moment ze sie zastanawialem czy nie dalem zlego tytulu tego watku

pozdrawiam wszystkich forumowiczow i zycze pomyslnosci w 2015
T.
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
Squnik
Posty: 209
Rejestracja: 09 października 2013, 15:07
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#18 Post autor: Squnik » 02 stycznia 2015, 14:40

gustawo pisze:przeciez to jest jasne jak na dloni ze nikt z nas kolekcjonerow nie prowadzi dzialalnosci gospodarczej i zyje z kapsli :-)
Czasem zdarza się tak, że ktoś prowadzi sobie jakiś antykwariat, sklep dla kolekcjonerów, czy coś podobnego i rozszerza działalność o sferę internetu. Ale generalizując, to owszem, zazwyczaj kolekcjonerzy sprzedający na takich portalach występują jako osoby fizyczne.
Kapsle:
1. krajowe: 1299.
2. zagraniczne: 1077.
3. na wymianę: ustalenie w toku.

Awatar użytkownika
wiki
Posty: 2153
Rejestracja: 05 lutego 2005, 13:53
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#19 Post autor: wiki » 02 stycznia 2015, 14:46

Tylko czy coś nie zmieniło się w tym względzie w nowych przepisach?

Awatar użytkownika
Squnik
Posty: 209
Rejestracja: 09 października 2013, 15:07
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#20 Post autor: Squnik » 02 stycznia 2015, 15:01

wiki pisze:Tylko czy coś nie zmieniło się w tym względzie w nowych przepisach?
Raczej nie. Skarbówka i tak prowadzi ścisły monit aukcji bo mamy w tym kraju stalinizm podatkowy, więc jak często wystawiasz sobie różne rzeczy na takich portalach aukcyjnych, to poczytuje to jako działalność o charakterze zarobkowym i upomni się o podatek. Z tego co mi wiadomo to przepisy Kodeksu Cywilnego, na które się powoływałem, nie uległy w tym zakresie istotnym zmianom (ostatnie weszły w życie 25.12.2014 r.), a posiłkowałem się tekstem ujednoliconym Kodeksu Cywilnego z LEX-a i weryfikowałem go takim samym tekstem pobranym z ISAP (który jest najbardziej wiarygodnym źródłem odnośnie obowiązującej treści przepisów prawnych).
Kapsle:
1. krajowe: 1299.
2. zagraniczne: 1077.
3. na wymianę: ustalenie w toku.

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#21 Post autor: gustawo » 02 stycznia 2015, 15:18

WIKI
moim zdaniem tak, bo przecietny Jan Kowalski dostal nowy regulamin allegro i wzial sobie go do serca i ze tak powiem ma "portki pelne strachu", juz kiedys byly pelne bo krazyla wiesc o Fiskusie ktory ma sie zabrac za Allegrowiczow. Wiec wyjasnijmy sobie co nowe przepisy niosa za soba.
Niedawniej jak wczoraj przeczytalem na jakies aukcji: ....prawo do zwrotu.... od osoby prywatnej. A to przeciez nie tylko ta osoba byla niedoinformowana ale dawala tez sygnal falszywej informacji ze takowe prawo w tej formie istnieje. A i owszem istnieje ale akurat nie w tym konkretnym przypadku i setkom podobnych.
Skadinand mam tez informacje o bardzo wymagajacych "kolekcjonerach" ktorzy swoje wymagania dopiero po otrzymaniu towaru ujawniaja. Po prostu zwykla upierdliwosc po fakcie. Tez czasami jestem upierdliwy, ale jak swoim "klientom" z gory daje wskazowki jak co sie ma do rzeczy, chcac uniknac niespodzianek, tak tez zyczylbym sobie konkretow tam gdzie i ja ich szukam.
Pomijajac krytyke portalu na ktorym licytujemy czy kupujemy, jego pomoc zarowno sprzedawcom i kupujacym jest rowna =0 (zero), a przeciez za cos pieniadze biora......
A troche juz zyje na tym swiecie i wiem co znaczy: co jest dobrze a co zle i mam mozliwosci porownywania. A do tego wszystkiego moja osobista przywara, lubie po prostu wiedziec, a dosc czesto wiem..............
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
Paweł
Administrator
Posty: 2019
Rejestracja: 28 stycznia 2005, 14:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#22 Post autor: Paweł » 02 stycznia 2015, 23:09

A ja jestem bardzo zadowolony z nowych przepisów. Nie mam z tym problemów, bo kiedy jestem sprzedawcą, zawsze staram się dostarczyć towar najlepszej jakości i nigdy nie miałem kłopotów ze zwrotami. Niech się martwią ci, którzy żyją z wciskania tandety gównianej jakości, za wygórowaną cenę.

PS. A patrząc w skali makro, to cieszę się że zmierzamy w kierunku najbardziej cywilizowanych państw, gdzie tego typu prawo jest standardem. Np. IKEA zezwala na bezterminowy zwrot towaru pod warunkiem posiadania dowodu zakupu, bez względu czy był pełnowartościowy czy nie, mimo że żadne przepisy w Polsce do tego nie zmuszały! Zdarzało mi się już zwracać jakieś lampy czy półki po roku od zakupu, bo w ogóle się nie przydały.
Katalog Kapsli Polskich: www.katalogkapsli.pl

Współczuję tym, którzy zaczynają zbierać w 2012 roku.
Kto nie ma szczęścia w kapslach, ten ma szczęście w miłości :)
"Najbardziej mnie teraz wk.... u młodzieży, to że już więcej do niej nie należę"

Awatar użytkownika
Squnik
Posty: 209
Rejestracja: 09 października 2013, 15:07
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#23 Post autor: Squnik » 02 stycznia 2015, 23:19

To o czym piszesz (prawo bezterminowego zwrotu towaru) nie wynika z przepisów prawa stanowionego, a jedynie jest konsekwencją regulacji zawartych w regulaminie IKEA. Zgadzam się jednak z koncepcją, że będąc sprzedawcą zawsze starasz się dostarczyć kupującemu towar jak najlepszej jakości. Po pierwsze świadczy to o szacunku jakim darzysz klienta i jego pieniądze. Po drugie świadczy to o tym, że jesteś człowiekiem honorowym, który rzetelnie pracuje na swoją dobrą reputację na rynku. Uczciwość powinna być stawiana ponad wszystko.
Kapsle:
1. krajowe: 1299.
2. zagraniczne: 1077.
3. na wymianę: ustalenie w toku.

gustawo
Posty: 40
Rejestracja: 05 stycznia 2010, 21:16
Kontaktowanie:

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#24 Post autor: gustawo » 03 stycznia 2015, 08:24

Nie za bardzo sie chyba rozumiemy. Jednak pomimo przemyslen nie wiem na czym polega problem.
1. Zalozeniem dyskusji jest sprzedaz kapsli

Przeciez to chyba zrozumiale ze takie srodki jak rekojmia i gwarancja sa pozytywne dla konsumenta. Tak sie sklada ze troche dluzej z nich korzystam i tez mam skale porownawcza jak dzieje sie w na swiecie i jak dzialo sie kiedys w Polsce i jeszcze do niedawna. Moze dlatego ze mam tych doswiadczen troche widze problemy tam gdzie inni nie widza.
Pawel chwali sie ze starasz sie sprzedawac jak najlepsze rzeczy, a ze jestes taki zadowolony to wzorem IKEI mozesz przeciez dawac prawo zwrotu dozywotnio. Wybacz za ta uszczypliwosc, ale tyle zrozumialem z tego co napisales.
Moze jeszcze raz, tak prosto jak potrafie.
Nowe przepisy ktore weszly w zycie z 25.12 na podstawie regulaminu Allegro dotycza podmiotow gospodarczych (sklepow internetowych, firm roznego rodzaju itp )
Nie sa obowiazujace dla osob prywatnych wystawiajacych cokolwiek na aukcjach w tym wypadku na platformie Allegro.
Niestety forma przekazu nowego Regulaminu nie jest dla wszystkich zrozumiala. Spotkalem sie juz z przypadkiem gdzie wystawiajacy (osoba fizyczna, osoba prywatna kolekcjoner) w swojej aukcji dobitnie daje prawo zwrotu do 10 dni. Jakos nie moge oprzec sie odczuciu ze daje takie prawo nie dlatego ze jest to jego wlasna wola i chce byc bardzo w porzadku do nabywcy (potencjalnego klienta prawdopodobnie osoby prywatnej) ale dlatego ze wystawiajacy po prostu zle zrozumial nowy Regulamin.

Podejrzewam, ze jak ten powyzej wymieniony wystawiajacy, duza czesc potencjalnych sprzedawcow pojdzie z pradem i bedzie dawac takie same prawo do zwrotu. To jeszcze nie jest tragiczne, ale watpliwe czy takie beda ich prawdziwe intencje. Gorsze jest to ze potencjalny klient moze nieslusznie obstawac przy tym ze bez podania przyczyn bedzie chcial zwrocic otrzymany przedmiot, bo z takich czy innych przyczyn bedzie czul sie "wprawie".

Wogole nie uwazam ze bedzie to praktyka czesta, ale moze sie takie cos wydarzyc.
Prywatnie jestem zdania, ze bedac sprzedajacym na jakimkolwiek portalu internetowym nie ma nic lepszego jak rzetelny opis, odpowiednie zdjecie, i podanie wszystkich szczegulow dotyczacych zawarcia transakcji. W miare mozliwosci nie pozostawiajacych miejsca na niedomowienia.( w tym wylaczenie reklamacji i rekojmi)

Czego natomiast nie wiem, czy nie wylaczajac reklamacji i rekojmi jestem zwiazany obowiazujacymi przypisami takowe udzielic?

Co mnie zaskakuje? skape opisy na Allegro, chyba w mysl zasady: jakos to bedzie....

Czy kupuje na allegro?, tak czasami kupuje, jak mam pytania zadaje przed zakonczeniem aukcji, jak mam powod zlozyc reklamacje to skladam. Zdarzylo sie dotychczas raz, mysle ze u powaznego sprzedajacego. Powod byl wiadomy otrzymalem kapsel inny niz podany w opisie ( chodzilo o nr z katalogu ). Ale niestety musialem sie doczytac ze moglem sprawdzic wczesniej, ze sprzedajacy jest uczciwy itd. Zwrot kasy byl, ale niesmak pozostal, wcale nie wychodzilem z innego zalozenia w stosunku do sprzedajacego....
Priorytet niebutelkowane

Awatar użytkownika
Squnik
Posty: 209
Rejestracja: 09 października 2013, 15:07
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: aukcje internetowe i oglupianie narodu

#25 Post autor: Squnik » 03 stycznia 2015, 10:16

gustawo pisze:Czego natomiast nie wiem, czy nie wylaczajac reklamacji i rekojmi jestem zwiazany obowiazujacymi przypisami takowe udzielic?
Jeżeli w opisie przedmiotu aukcji nie zamieścisz opisu wyłączającego rękojmię, to w dorozumiany sposób należy to interpretować jako udzielenie rękojmi. Odnośnie reklamacji to chyba jest tak, że aby móc oferować możliwość reklamacji (gwarancyjnej), to albo musisz być wytwórcą przedmiotu aukcji, albo musisz być przedsiębiorcą (sprzedawcą), który na mocy umowy z producentem takiej reklamacji udziela lub wynika to z Twojej dobrej woli. Jak już pisałem w powyższych postach: jeśli sprzedający jest osobą prywatną, a nie przedsiębiorcą (tzn. konto na Allegro nie jest kontem typu "Firma"), to nie ma obowiązku przyjęcia zwrotu towaru. Co istotne, wg regulaminu Allegro reklamacja z powodu niezgodności towaru z opisem/umową przez ujawnienie się wady towaru, dotyczy wszystkich transakcji bez względu na ich format (tj. zarówno licytacji jak i opcji kup teraz). W związku z tym nie można jednak zareklamować towaru na podstawie określonej wady, jeżeli została ona ujawniona przez sprzedającego w opisie transakcji.

Zatem żeby rozwiać wszelkie wątpliwości jak pisałem uprzednio: robi się fotki ujawniające wszelkie ewentualne defekty i aktualny stan fizyczny przedmiotu oraz zamieszcza się w opisie przedmiotu stosowne info, że przedmiot aukcji ma konkretne wady (np. nosi pejsy, gwiżdże w "Kanikułach", jest oczojebnie różowy, nie ma uszczelki, etc.). Dodaje się frazę, że nie udziela się rękojmi. Będąc sprzedającym jako osoba fizyczna, a nie przedsiębiorca nie jest się też gwarantem w odniesieniu do przedmiotu aukcji.

Pozdrawiam.
Kapsle:
1. krajowe: 1299.
2. zagraniczne: 1077.
3. na wymianę: ustalenie w toku.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość