17.09.2022 - Zawiercie - X Jubileuszowa Zagłębiowska Giełda Birofiliów

O nas - zbieraczach. Spotkania.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Pluto
Posty: 2296
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 22:26
Lokalizacja: Karczew

17.09.2022 - Zawiercie - X Jubileuszowa Zagłębiowska Giełda Birofiliów

#1 Post autor: Pluto »

Standardowo trzeci weekend września, miejsce to samo czyli Browar na Jurze ul. Ignacego Paderewskiego 114, 42-400 Zawiercie
Rezerwacje stolików: abrel@o2.pl lub SMS 600-990-990

https://www.facebook.com/events/3914817 ... f=newsfeed

Z tego co wiem, w piątek ma się odbyć spotkanie przedgiełdowe.

Lista:

1. Pluto
2. Eow
ZIELONE KARTKI NA FB

Czy to jest nowy kapsel żubra czy nie.
Już zmieniłem zdanie.
Wymienisz się za nie.

Awatar użytkownika
Pluto
Posty: 2296
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 22:26
Lokalizacja: Karczew

Re: 17.09.2022 - Zawiercie - X Jubileuszowa Zagłębiowska Giełda Birofiliów

#2 Post autor: Pluto »

No nic, wygląda na to, że sami będziemy na giełdzie :D
ZIELONE KARTKI NA FB

Czy to jest nowy kapsel żubra czy nie.
Już zmieniłem zdanie.
Wymienisz się za nie.

Awatar użytkownika
Jacek
Posty: 1670
Rejestracja: 01 grudnia 2005, 14:59
Lokalizacja: Kraków, Rakszawa
Kontaktowanie:

Re: 17.09.2022 - Zawiercie - X Jubileuszowa Zagłębiowska Giełda Birofiliów

#3 Post autor: Jacek »

Pluto pisze:No nic, wygląda na to, że sami będziemy na giełdzie :D
No dobra, to przyjadę, żeby Wam smutno nie było...

Awatar użytkownika
krzysio
Posty: 1226
Rejestracja: 14 lipca 2014, 18:55
Lokalizacja: W-wa
Kontaktowanie:

Re: 17.09.2022 - Zawiercie - X Jubileuszowa Zagłębiowska Giełda Birofiliów

#4 Post autor: krzysio »

Dlaczego lubię przyjeżdżać na tą giełdę?

Giełda organizowana jest przy Browarze Na Jurze.

Po pierwsze: to jedyna giełda, która ma spotkanie przedgiełdowe. Ci, którzy byli choć raz ( w tym roku było to moje 3-cie przedgiełdowe ) wiedzą, co to oznacza. Organizator zapewnia dzień przed giełdą bardzo dużą sale, na której ustawia stoliki z krzesłami i przyjezdni i miejscowi kolekcjonerzy bawią się przy piwie do oporu. Początek w tym roku był o 17:00, a od znajomego kolekcjonera wiem, że on wyszedł o 23:30. Napisałem przy piwie - jest go w opór i za darmo. W tym roku były dwa krany. Na pierwszym tradycyjnie, a na drugim smakowe - wiśnia w czekoladzie. Mnie smakowało, choć nie jestem koneserem piw słodkich. Stałym elementem tych spotkań są różnego rodzaju konkursy ( z nagrodami ). Można coś wygrać, a na pewno pogadać z kolegami z innych miast. Nie liczyłem, ilu nas tam było - 30 może więcej osób. Sala pomieści ze 100 osób spokojnie... Szkoda, że tak mało osób przyjeżdża tak, jak ja, czyli w przeddzień giełdy. A no i jeszcze jeden drobiazg: każdy uczestnik spotkania dostaje gratisowy kapselek przedgiełdowy.
p1.jpg
p2.jpg
p3.jpg
p4.jpg

Po drugie: lokalizacja, czyli hotel i wyżywienie. Przy browarze działa hotel. Można zanocować i na giełdę zejść w kapciach. Pokoje są czyste, z łazienkami - porządny prysznic z półeczkami na kosmetyki. Jeżdżę trochę służbowo po hotelach i uwierzcie, że to dziwne, ale wiele pryszniców nie umożliwia położenia kosmetyków na wygodnej wysokości i trzeba je kłaść na podłodze i się schylać. Tu była ( u mnie ) elegancka kabina o odpowiednim rozmiarze, jak dla kogoś, kto nie jest 'mikrusem' z fajną półką na kilka gadżetów.
Kuchnia: no po prostu bajecznie. Po przyjeździe zamówiłem ( byłem głodny ) zupę i drugie danie. Jadam umiarkowane posiłki ( raczej mniejsze niż duże ). Był to błąd. Dostałem wielką michę flaków ( przepysznych ), po której drugiego dania nie zmieściłem. Na szczęście były to 3 placki z gulaszem. Zjadłem nie całe 2 i troszkę gulaszu. Pani kelnerka ( fajna i miła ) powiedziała mi, że u nich porcje to są raczej duże - abym miał to na uwadze. Śniadanie - nie było szwedzkiego stołu, ale dostałem porcję bardzo dużą. Parówki, jajecznica, wędlina, ser, masło, świeżutkie chrupiące pieczywo - absolutnie bez uwag. Przed wyjazdem po giełdzie zamówiłem już tylko 1 posiłek, pamiętając o ostrzeżeniach z poprzedniego dnia - kotlet z piersi kurczaka i frytki z surówką. Ledwo zmieściłem - na prawdę. Kotlet miał ze 140cm2 i leżał na pełnym talerzu frytek.
Pisałem już kiedyś, że dla mnie spotkania kolekcjonerów zyskują dużo, jeśli oprócz samego spotkania jest ta właśnie otoczka kulinarna, a tu także spotkanie przedgiełdowe. Jak pisałem - zastanawiałem się długo wracając do domu - jakie tu były wady, na co można ponarzekać. Nie znalazłem. Ktoś zapyta, ile to kosztuje? Proszę bardzo: za pokój zapłaciłem ( 1 osobowy ) 150 zł. Śniadanie: 30 zł Dania obiadowe kosztują w okolicach 30 zł, a za flaki zapłaciłem chyba 23 zł, a inne zupy były po około 20 zł lub mniej. Każdy oceni to w/g uznania. Miesiąc temu byłem na delegacji w hotelu w Poznaniu. Tam wszystko było dokładnie 2 razy droższe.

Po trzecie: giełda i organizacja. Jest to jedna z niewielu giełd, która jest organizowana na powietrzu. Kiedyś spotkania w Tychach były na zadaszonej części stadionu, spotkania w Lublinie - pod namiotami, tu jest podobnie. Stoły stoją na powietrzu ale pod dużą wiatą, przez co deszcz nie pada na głowę, a dodatkowe stoły ( giełda jednak się rozrasta ) stanęły pod namiotami. Miejsca wystarczyło dla wszystkich chętnych i były wolne nie obsadzone stoliki. Jak zawsze był kapsel z wejściówką za 5 zł i dwa kapsle giełdowe za 10 zł komplet. Fajnym elementem jest także loteria, w której każdy los wygrywa. Kosztuje to 5 zł ( w tym kapsel loteryjny ) i wygrywa się zawartość sporej koperty rozmiarów A4 ( etykiety, kapsle, 1 sztuka szkła ).
Ludzi było sporo, choć jak wspomniałem - były wolne stoliki ( dostawione na dodatkowym terenie ). Było piwo z kija oraz bogata oferta butelkowanego z browaru. Za wszystko można było płacić kartą. Także za wejściówkę, kapsle giełdowe, loterie i inne rzeczy nabywane w namiocie organizatora. To raczej ewenement - za to bardzo wygodny.
g1.jpg
g2.jpg
g3.jpg
g4.jpg
g5.jpg
g6.jpg
Z mojej perspektywy dojazd na tą giełdę jest taki sam, jak np. do Tychów lub Krakowa. Nie wiem, czemu tu frekwencja jest mniejsza ??? . Rozmawiałem z organizatorem i termin będzie utrzymywany w kolejnych latach. Również frekwencja rośnie, ale według mnie ludzie nie doceniają tej giełdy. Nie wiem dla czego. Porównując rzeczy dodatkowe - dla mnie ważne - jest ona w zasadzie tak dobra, jak spotkanie kapslarzy w Warszawie. Z malutką przewagą dla spotkania warszawskiego.

To oczywiście moja subiektywna i nie sponsorowana ocena. U mnie na pewno gości na stałe w kalendarzu giełdowym.

.... i niech żałują ci, co nie byli.
Grzegorz & Krzysio
Zbieramy kapsle polskie z sygnaturami
Tutaj jest link do naszej kolekcji i dubli.

ODPOWIEDZ